Od 28 czerwca 2025 roku Europejski Akt o Dostępności (EAA) przestał być pieśnią przyszłości, a stał się twardą rzeczywistością dla polskiego e-commerce i usług cyfrowych. Wielu przedsiębiorców traktuje nowe wytyczne WCAG 2.2 jak zło konieczne i kolejny biurokratyczny wymóg. W diggi.pl udowadniamy jednak, że dostępność cyfrowa to potężne narzędzie do zwiększenia konwersji i budowania przewagi nad konkurencją.
EAA w 2026 roku – gdzie jesteśmy?
Europejski Akt o Dostępności wymusił na firmach prywatnych (m.in. sklepach internetowych, bankach, platformach rezerwacyjnych) to, co sektor publiczny musiał robić od lat: dostosowanie stron do potrzeb osób ze szczególnymi potrzebami.
Nie chodzi tu tylko o osoby z trwałą niepełnosprawnością. Dostępność dotyczy również seniorów, których z roku na rok przybywa w polskim internecie, a także osób z tymczasowymi ograniczeniami (np. złamana ręka, korzystanie ze smartfona w ostrym słońcu). Jeśli Twój sklep lub aplikacja rzuca im kłody pod nogi – tracisz realne pieniądze.
Dostępność to czysty zysk – 3 powody, dla których warto
Zamiast skupiać się na widmie kar finansowych nakładanych przez UOKiK, spójrzmy na biznesowe plusy wdrożenia standardów EAA:
- Poszerzenie grupy docelowej: Według statystyk, nawet 20% społeczeństwa może borykać się z różnego rodzaju ograniczeniami. Dostosowany UX (User Experience) sprawia, że klienci, którzy odbili się od stron Twojej konkurencji, zrobią zakupy u Ciebie.
- SEO na sterydach: Roboty Google są… ślepe i głuche. Czytają Twoją stronę dokładnie w taki sam sposób, jak czytniki ekranu dla osób niewidomych (np. NVDA czy JAWS). Wdrożenie semantycznego kodu HTML, atrybutów ALT dla zdjęć i logicznej struktury nagłówków to potężny sygnał rankingowy, który winduje Twoją stronę w wynikach wyszukiwania.
- Lepsze doświadczenie dla wszystkich: Czytelny kontrast, duże i łatwe w kliknięciu przyciski na mobile, czy intuicyjna nawigacja to elementy, które doceni każdy użytkownik. Czysty i dostępny design drastycznie obniża współczynnik porzuceń koszyka (cart abandonment rate).
Co sprawdzamy podczas audytu w diggi.pl?
Dostosowanie sklepu internetowego lub aplikacji do EAA to proces. Kiedy klienci zgłaszają się do nas z prośbą o pomoc, w pierwszej kolejności weryfikujemy kluczowe punkty styku:
- Nawigacja z klawiatury: Czy da się przejść przez cały proces zakupowy używając wyłącznie klawisza „Tab” i „Enter”?
- Współczynnik kontrastu: Czy kolory w Twoim brandbooku zapewniają czytelność tekstów na jasnym i ciemnym tle (zgodność z WCAG na poziomie AA)?
- Zarządzanie błędem: Czy formularz zamówienia jasno komunikuje (nie tylko kolorem czerwonym), co poszło nie tak, jeśli użytkownik wpisał zły kod pocztowy?
- Pływające elementy: Czy wyskakujące pop-upy (np. z zapisem na newsletter) można łatwo zamknąć bez użycia precyzyjnej myszki?
Czas na audyt i wdrożenie
Rok 2026 nie wybacza już technologicznych zaniedbań. Jeśli nie masz pewności, czy Twój sklep internetowy lub strona firmowa na WordPressie spełnia wymogi Europejskiego Aktu o Dostępności, nie czekaj na pismo z urzędu.
Skontaktuj się z zespołem diggi.pl. Przeprowadzimy techniczny audyt Twojej witryny, wskażemy wąskie gardła i wdrożymy poprawki, które nie tylko uchronią Cię przed karami, ale przede wszystkim – podniosą Twoją sprzedaż.